26.06.2012

czas leci

Dziś bez zdjęć, bo szczęśliwa ja, upuściłam telefon i, NIE WIEM JAKIM CUDEM, pękła mi micro karta z pamięcią - ze wszystkimi zdjęciami, muzyką. Była to jednak wystarczająca mobilizacja na sięgnięcie kolejny raz po rower i wyruszenie do supermarketu po nową kartę. Wyszło na dobre, bo zamiast 2 GB, mam 8. A przejażdżka, co dziwne, była całkiem przyjemna.
Czas leci mi bardzo szybko, to już ponad miesiąc, zaraz wyniki matur, rekrutacja... Nie zdążę się obejrzeć, a będę w autobusie do Polski...
A co tymczasem u mnie;
Dziś wyjątkowo miałam dzień wolny, tj. nie niańczyłam małych, a jedynie pomogłam w sprzątaniu domu Hostce - odkurzyłam pokoje dziewczynek. Poza tym, Christine(Hostka) zaproponowała mi wyższą stawkę tygodniową za to, że trochę pomogę jej w sprzątaniu, bo w wakacje ma więcej pracy - mniej sił i czasu. W sumie, czemu nie ?
A poza tym, moje życie towarzyskie ( już zapomniałam co to jest ) powoli rusza do przodu - znalazły się obok mnie dwie au-pairki, a właściwie au-pairka i au-pairek :) Christine dała mi kontakty do nich i chłopaka spotkałam przed szkołą dziewczynek. Prawdopodobnie zgadamy się wszyscy na piątek ( mam nadzieję ). Paradoksalne jest to, że będziemy rozmawiać po angielsku, bo dziewczyna nie zna francuskiego. Ona jest Słowaczką, a on Anglikiem.
W niedzielę znowu jedziemy do rodziny Christine w Poitiers na kolejne urodziny, jej 20letniego siostrzeńca. Będziemy tam nocować.Znowu będę musiała przejść przez parę pierwszych niezręcznych dla mnie godzin.
No i to by było na tyle. Małe są chore, więc to nie będą najlepsze dni w pracy, ale lecimy do przodu :) A tak się po tym wolnym rozleniwiłam, że kompletnie nie chce mi się wstać z rana i zajmować małymi ! Trzeba wrócić do trybu opiekowania się :)

6 komentarzy:

  1. czemu jeździsz z nimi jak masz wolny dzień na rodzinne imprezy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo mają sympatyczną rodzinę i mimo, że na początku jest mi niezręcznie, to potem, po paru kieliszkach wina, jest już miło i mogę pogadać z ludźmi i się dobrze najeść :) tylko gorzej, że tym razem nocujemy.

      Usuń
  2. przywieź mi coś z poitiers! pamiątkę po bitwie czy coś takiego (tej bitwie z 732)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...