01.04.2013

o kozieradce i wszystkim innym

Mam nadzieję, że w wolne każdy z Was zebrał chociaż trochę energii do dalszej pracy. Ja osobiście tego nie doświadczyłam, gdyż całe święta przeleżałam chora w łóżku - na dodatek bez żadnych efektów, jak z rana nie mogłam wydobyć z siebie słowa, tak nadal nie mogę.
Leniąc się więc w łóżku i nerwowo odświeżając USOSA w poszukiwaniu oceny z morfonologii, postanowiłam napisać.
Nie pisałam miesiąc czasu, ale mimo ciszy, sumiennie trzymałam się swoich postanowień.
Po pierwsze:
Cały miesiąc ćwiczeń z Ewą Chodakowską, Mel B i Tiffany Rothe.
Mierzyłam się po 3 tygodniach, ten ostatni tydzień właśnie przeleżałam w łóżku, więc pomiary za miesiąc jakby trochę oszukane, ale i tak przy mierzeniu byłam zadowolona, gdyż wszędzie spadło mi minimum po centymetrze. Pragnę podkreślić (bez dumy), że przy tym nie ograniczałam się przy jedzeniu.
Po drugie:
Kupiłam wszystkie produkty 'pierwszej potrzeby', które miałam w planach, tj. produkty do włosów, odżywka do paznokci i inne, o których pewnie napiszę następnym razem.
Brałam również udział w miesięcznej akcji wcierkowej u Anwen - wcierałam kozieradkę.
Efekty ?
+ sporo baby hair
+ włosy delikatnie uniesione u nasady
- jak mi włosy wypadały, tak wypadają, a to akurat w tym działaniu kozieradki pokładałam największe nadzieje
- jej zapach, który przesiąkł mi czapkę, poduszkę, a mój P. przytulając się do mnie nie mógł powstrzymać się od kręcenia nosem

Może za jakiś czas jeszcze raz spróbuję ją zastosować, ale jednak przed tym poszukam czegoś innego, w moim przypadku bardziej skutecznego. No właśnie, co polecacie na wypadanie włosów ?


PS. Wygrałam rozdanie u http://vnesia.blogspot.com/ - meteoryty Guerlain, o których napiszę, jak tylko do mnie dojdą. : )

PS. aupairkowy - Kiedy tak patrzę przez okno i widzę tę pogodę, zaczyna mi się tęsknić za Royan.

Tymczasem ja idę robić wszystko, byle się nie uczyć na zajęcia, a Was zostawiam z :

7 komentarzy:

  1. ooo tej Tiffany Rothe nie znałam, ja za to mogę Ci polecić niezły wycisk z Shaunem T. - Insanity i hiphop też jest fajne i ultimate dance workout pump it up - bardziej taneczne jeśli wolisz :) ja Chodakowskiej nie lubię za bardzo, więc zrezygnowałam z niej :) a co do au pair, to zastanawiam się własnie nad wyjazdem, więcej u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam tiffany cwiczenia na boczki, są mega pozytywne : D
      a o Insanity słyszałam, ale nie odważyłam się jeszcze przetestować.
      A na bloga już wchodzę :)

      Usuń
    2. Insanity jest zabojcze, ja się odważyłam po jakimś też miesiącu treningów, oczywiście nie codziennych i umieram, a i tak nie robie tak dokładnie i wszystkiego i codziennie, co oni... masakra. ten dance workout jest serio fajny :)jakoś sie niedługo umówimy :P

      Usuń
    3. te dance workout cchyba kojarzę, bo ściągnęłam, ale nie ćwiczyłam, bo tak nie wiem, nie lubię ćwiczyć i nie wiedzieć nad czym akurat pracuję.ale racja, przyjemne się wydawało. ale ogólnie, mój problem jest w tym, że wolę ćwiczenia wysmuklające i pracujące nad konkretną partią ciała, a nie takie ogólnie cardio - na gubienie kalorii i na poprawę kondycji - a szkoda, bo to by mi się przydało.

      no czekam, czekam. ale obecnie jestem u siebie, w Płocku i prawdopodobnie do poniedziałku zostanę, bo choroba rozkłada i rozkłada...

      Usuń
  2. Ćwiczyłam z Mel B mięśnie brzucha jakieś 3 miesiące i szczerze zbyt wiele na moim brzuchu się nie zmieniło. Dopiero od jakiś 2 miesięcy ćwiczę z inną panią i ta za to daje niezły wycisk, a co najważniejsze widać efekty! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wiem co Ci polecic na wypadanie włosów, ale mi tez wypadają , a jakby tego było mało mój chrześniak tak lubi włosy że potrafi mi je garściami wyrywać.

    Nominowałam Cie do zabawy http://modnania.blogspot.com/2013/04/nominacje-do.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...