01.06.2013

Maseczka Rival de Loop Mleko i Miód

Wczoraj zrobiłam małe zakupy w Rossmannie, co graniczyło z cudem, gdyż cały czas przechodzę obok Apocalips Rimmela śliniąc się. 
Dziś użyłam właśnie maseczki Rival de Loop, skuszona tym miodem i mlekiem, czyli zapachy przy których się rozpływam. 
Maseczka mleko i miód Rival de Loop z olejkiem z orzechów makadamii i słodkim olejkiem migdałowym  ma sprawiać, że nasza skóra będzie nawilżona i gładka. 

Konsystencja maseczki jest akurat, dobrze się rozsmarowuje, jak krem. Zapach ma bardzo intensywny, sporo osób na niego narzeka, że za mocny, za chemiczny. Ja lubię takie zapachy, także się ucieszyłam (do czasu). Naraz zużyłam pół saszetki. I czekałam te 15 minut. Co się działo w trakcie ? Skóra zaczęła mnie lekko szczypać, ale stwierdziłam, że no dobra, wytrzymam. Po 15 minutach zauważyłam, że maseczka już prawie całkowicie się wchłonęła. Spróbowałam więc resztki wmasować, skoro wg. producenta tak można. Resztki jednak były nie do wtarcia i trzeba było je zmyć. 

Co zobaczyłam ? Skóra na czole jest podrażniona, miejscami czerwona. A twarz jak szczypała, tak nie przestała. Szczypie do tej pory. Zaraz pójdzie w ruch sok z aloesu.  Dotykając twarzy, rzeczywiście jest miła w dotyku i gładka, jednak czuję uczucie ściągnięcia, a zapach, który tak mi się podoba, utrzymuje się cały czas i zaczynać już mnie od niego mdlić.  Zupełnie nie tego oczekiwałam. I jak maseczka, ma moim zdaniem relaksować, tak ta przyniosła mi tylko kłopotów. 

Podsumowując,
- początkowo ładny, kojący zapach
- niska cena
- gładka i miękka skóra
- konsystencja

- zapach utrzymuje się jeszcze po zmyciu maseczki i męczy
- powoduje szczypanie skóry
- PODRAŻNIA !!! 

Oczywiście wiadomo, że na każdego będzie działać inaczej, ale ogólnie, moja skóra nie jest jakoś przewrażliwiona pod względem kosmetyków, dlatego te podrażnienie tak mnie zdziwiło i zdecydowanie zniechęciło do kolejnego kupienia tej maseczki. Mam jeszcze jedną z Rival de Loop, Peel-Off i mam nadzieje, że sprawdzi się lepiej.

Pozdrawiam,



10 komentarzy:

  1. Zapraszam serdecznie do mnie na konkurs :)
    http://agusiiova.blogspot.com/2013/05/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam ten krem do rąk, całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja na razie też jestem z niego zadowolona, zobaczymy :)

      Usuń
  3. jakoś nie przepadam za produktami tej firmy, za to maseczki Ziaji uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam ich płyn do demakijażu i byłam zadowolona, także... nie tracę co do nich całkowitej nadziei, ale trochę się zniechęciłam.

      Usuń
  4. nie miałam jeszcze tego kremu do rąk z Ziaji, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. maseczki z rival de loop są okropne, zaś z ziai wymiatają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie, używałam jednej z ziai i jednej z rival, no i ziaja bez wątpliwości pokonała tę z rival... chociaż np. moja mama dziś ją nakładała i ona nie miała żadnych podrażnień...

      Usuń
  6. Zapraszam serdecznie na rozdanie z okazji 1 urodzin bloga:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...